Tajemnica działania serum regenerującego MOON SHOT

Jak zrobić dobry kosmetyk naturalny?

Nie wystarczy zmieszać ze sobą wartościowe składniki. W kompozycji, jaką jest gotowy produkt każdy składnik ma swoje zadanie i swoje znaczenie, a jego ilość jest dokładnie określona. Więcej nie znaczy lepiej – równowaga i wzajemne współoddziaływanie surowców – to droga do skutecznej receptury. Jeśli chodzi o surowce naturalne, to nie ma niestety opracowań, ile którego oleju należałoby dodać, żeby uzyskać najlepszy efekt. Receptury są więc wynikiem testów, prób i porównań, które każda firma przeprowadza na własna rękę. I tu dochodzimy do najważniejszej kwestii – nieprzypadkowych wyborów i przemyślanych, wielokrotnie testowanych receptur. Receptura serum regenerującego była zmieniana, dopracowywana i testowana przez ponad rok nim uznaliśmy ją za dobrą i skuteczną, a opinie o tym produkcie, które już do nas powoli wracają są dla nas największą nagrodą i potwierdzeniem, że warto było postawić sobie wysoko poprzeczkę.

Kosmetyk, który naprawia skórę.

Chcieliśmy stworzyć kosmetyk, który będzie przywracał skórze prawidłową kondycję – nawet takiej, która sobie sama nie może poradzić. W rozmowach z kobietami powtarzającym się wątkiem jest problem przesuszonej skóry, podrażnienia, uczucie napięcia, szorstkość. Powodów szukamy w złej jakości wody, powietrza, pogodzie, noszeniu czapek (przesuszone czoło). Dodajmy do tego nasze codzienne zabiegi upiększające i pielęgnacyjne –  makijaż, demakijaż – i z dużym prawdopodobieństwem możemy się pokusić o stwierdzenie, że płaszcz hydrolipidowy naszej skóry mógł zostać naruszony. Kremy nie pomagają, przesuszenie wraca, utrzymuje się. Najczęściej popełnianym błędem jest szukanie kosmetyków nawilżających – lekkich formuł, żeli. To przynosi tylko chwilową ulgę, ale nie pomoże na dłuższą metę. Skórę trzeba odżywić i zregenerować, odbudować płaszcz hydrolipidowy, a jednocześnie zabezpieczyć przed utratą wilgoci. My bardzo chętnie używamy określenia może mało kojarzącego się z kosmetykami i pielęgnacją urody, ale najlepiej oddającego istotę działania – trzeba skórę NAPRAWIĆ, przywrócić prawidłowe funkcjonowanie, odbudować, dożywić. I tu wkracza MOON SHOT – serum regenerujące BIOUP.

Podstawa to zawsze jakość surowców.

To podstawowa dla nas kwestia – jakość surowców. Większość olei wchodzących w skład naszych produktów posiada certyfikację ekologicznego pochodzenia – to znaczy, że nie tylko w trakcie uprawy nie były traktowane chemicznymi środkami, ale i proces tłoczenia oleju przebiegł naturalnie (bez rozpuszczalników, których resztki często pozostają w olejach). Większość olei jest nierafinowana – czyli nie jest poddawana dodatkowemu oczyszczeniu, które pozbawiają olej części substancji odżywczych – ceną za to jest ich charakterystyczny zapach, ale osobom obeznanym z kosmetykami naturalnymi zazwyczaj on nie przeszkadza.

Dlaczego MOON SHOT działa i skutecznie regeneruje skórę?

Oparliśmy recepturę na trzech olejach o wybitnych właściwościach regenerujących i naprawiających skórę: awokado, tamanu i dynia. Ponadto wykorzystaliśmy olej z wiesiołka oraz gamę szlachetnych olei o działaniu wygładzającym, rewitalizującym i zabezpieczającym skórę – arganowy, z nasion baobabu i granatu, skwalan z trzciny cukrowej. Wyciąg z prawoślazu zapewnia dodatkowe nawilżenie i ukojenie skóry. Całości dopełnia mocny duet witamin C i E – odmładzając, działając antyoksydacyjnie i rewitalizująco.

Cechą charakterystyczną wszystkich użytych surowców jest bardzo wysoka zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) – których bogactwo zarówno w diecie jak i kosmetykach warunkuje odpowiednie nawilżenie skóry i prawidłowy jej metabolizm. Brak tych kwasów objawia się między innymi osłabieniem bariery ochronnej skóry, suchością naskórka, nadmiernym rogowaceniem, łuszczeniem, łatwym podrażnianiem i zaczerwienieniem skóry oraz spowolnionymi procesami gojenia. Wyróżnia je również wyjątkowa obfitość roślinnych steroli (fitosteroli) – które stanowią odpowiednik steroli występujących w ludzkiej skórze wzmacniających barierę naskórkową, działających przeciwzapalnie i przeciwalergicznie oraz immunostymulująco (wzmacniają układ odpornościowy skóry). Poprawiają też elastyczność i spójność skóry.

Nr 1 – Olej awokado

Pierwszym składnikiem jest olej awokado. Już samodzielnie mógłby się on stać już balsamem dla skóry. Trudno się nie zachwycić jego potencjałem w zastosowaniach kosmetycznych:

  • bogaty w składniki odżywcze – proteiny, aminokwasy, fitosterole, witaminy (między innymi A i E) i minerały
  • posiada mocno regenerujące właściwości –  gojące zranienia i ubytki skóry
  • doskonały środek odżywczy dla skóry suchej, uszkodzonej, popękanej a także przy egzemach i łuszczycy, jest bardzo dobrze tolerowany przez skórę w długotrwałych kuracjach
  • bardzo łagodny, zmiękczający, działa okluzyjnie (zabezpiecza przez utratą wilgoci)
  • łatwo wnika w skórę i ułatwia wnikanie w nią substancji, które są w nim rozpuszczone – a więc transportuje je przez naskórek do skóry właściwej
  • nie tylko chroni przed promieniowaniem UVA i UVB, ale posiada zdolność odwracania szkód spowodowanych przez słońce
  • stymuluje produkcję kolagenu w skórze
  • działa bakteriobójczo i przeciwgrzybiczo – dzięki obecności skwalenu

Nr 2 – Olej tamanu

Olej tamanu cieszy się zasłużoną sławą specyfiku leczącego skórę. W rejonach tropikalnych skąd pochodzi jest stosowany od wieków w leczeniu problemów skórnych – trudno gojących się ran, ukąszeń. Posiada on właściwości gojące, przeciwzapalne oraz wykazuje się działaniem antybiotycznym. Swoje działanie zawdzięcza nie tylko dużej ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych, ale również bogactwu flawonoidów. A choć niezwykłe właściwości są potwierdzone nawet badaniami, wiemy że w dużym stężeniu bywa dla niektórych osób zbyt intensywny i podrażnia. W naszym serum dodaliśmy go tyle, aby wykorzystać jego działanie, ale kosmetyk nadal pozostaje delikatny dla skóry.

Nr 3 – Olej z pestek dyni

Przechodzimy do oleju, który w kosmetykach jest wykorzystywany rzadko – a szkoda, bo ma do zaoferowania bardzo dużo. To trzeci olej zielony – z pestek dyni. Jest bardzo treściwy i poza nienasyconymi kwasami tłuszczowymi, skwalenem i karotenoidami obfituje w witaminy C, E, D, K, witamin z gruby B oraz składniki mineralne takie jak selen (jedno z najbogatszych źródeł selenu), cynk, wapń, żelazo, fosfor. Dzięki obecności charakterystycznego dla tego surowca związku – kukurbityny – delikatnie i skutecznie łagodzi podrażnienia, przynosi ulgę, działa przeciwzapalnie, zmniejsza zaczerwienienia i szorstkość skóry, przyspiesza regenerację, zwiększa elastyczność.

Nr 4 – Olej z wiesiołka

Olej z wiesiołka – zaliczany do bioolei – czyli olei o wysokiej aktywności biologicznej i farmakologicznej. Zawiera on około 80% NNKT (nienasyconych kwasów tłuszczowych) z szeregu omega-6. Znakomicie uzupełnia niedobory kwasu GLA w organizmie – i co ciekawe najlepsze efekty daje jednoczesne podawanie oleju wewnątrz i aplikowanie na zewnątrz na skórę. Warto tu podkreślić jeszcze raz, że obecność tego kwasu w naszym organizmie i w naszej skórze jest istotna dla jej prawidłowego funkcjonowania, a jego brak objawia się zwiększoną podatnością na alergie skórne, nadmiernym rogowaceniem i złuszczaniem naskórka i może prowadzić do zmian chorobowych i dermatologicznych (np. atopowego zapalenia skóry).

Wisienka (a raczej wisienki) na torcie

Uzupełnienie receptury szlachetnymi olejami kosmetycznymi – arganowym, z nasion baobabu i granatu oraz skwalanem z trzciny cukrowej  podbija właściwości wygładzające, uelastyczniające, ujędrniające i… regenerujące – bo przecież głównie o odbudowę i regenerację w naszej recepturze chodziło!

Dostępne są dwie pojemności Serum regenerującego MOON SHOT – 30ml oraz 15ml.

 

Zapisz się do naszego newslettera

I bądź zawsze na bieżąco:

Zapisując się na Newsletter akceptujesz Regulamin sklepu i Politykę prywatności.